• Home       KAREN      ROKSANA       CHINTEI      GINA      Aischa    SUCZKI

Karen - Armina Tygrysie Łapy

ur.02.06.2000 zm.10.07.2008

ciężko........ czas nie łagodzi........

jaka była nasza Karen??

To był doskonały przyjaciel, pies z wyczuciem. Zawsze zadowolona, szczęśliwa, wpatrzona w człowieka. Teraz kiedy odeszła myślę.... że to jej krótkie życie z nami przyniosło wiele dobrego i dla nas i dla niej.

Towarzyszyła nam wszędzie, w pracy, w domu, na  urlopie w lecie i wyjazdach w zimie, była zawsze tuż obok nas w każdej chwili, na wyciągnięcie ręki.

Kochała aport, doskonale jej to wychodziło i sprawiało olbrzymią radość. Uwielbiała szczenięta, chociaż sama nigdy nie doczekała się potomstwa. Wychowywała nasze suczki które dołączały do stada, ze spokojem pozwalała na wybryki, asystowała, uczyła.

Czy miała wady??? nie  - to był pies bez wad - jedyną przywarą była niecierpliwość w chwili, kiedy w zasięgu wzroku była piłka, patyk, w chwili kiedy mogła pokazać, pochwalić się jak doskonale chwyta w locie, jak aportuje  - szybciej szybciej, biegiem już już...... lecz czy to wada???

Nie potrafiła znieść nudy i ,,bezrobocia'' bardzo dynamiczna i kochająca ruch..... może dlatego doskonale spełniała się jako przybrana matka czy ciotka dla zaprzyjaźnionych szczeniąt na spacerach.

Brakuje nam jej........ chociaż mamy inne dobermany jednak ONA była ta jedyna, ta pierwsza..... trudno o tym pisać...... może łatwiej pokazać......